Panowie
Dzisiejszy dzień był pełen wrażen. Najpierw odsłuchy a potem okazja z allegro i przekonanie sprzedawcy, że głośniki muszę sprawdzić, a nie kupić na MOPsie przy autostradzie w połowie drogi Warszawa-Łódź.
Zaplanowane wieczorne spotkanie nie pozwoliło mi dogłębnie przetestować głośników w domowych warunkach. Kilka kawałków oczwiście zdążyłem odpalić i banan nie schodził z twarzy.
Tak więc jutro mam wolną sobotę na testy Klipsch 260 z Marantzem 7010 i wzmakiem 7003.
Jeśli chodzi o odsłuch w salonie, niestety dzień wczesniej klient kupił 260-tki z ekspozycji PO CENIE DETALICZNEJ i zabrakło ich w salonie. Nowa para miała przyjechać od dystrybutora po południu.
Zatem do odsłuchu dostaliśmy na początek MA Bronze i Klipsch 250. Muzyka leciała ze streamera Aurelia i z Tidala HIFI.
Chyba po trzech utworach w połączeniu ze wzmakiem Marantza 6005 (Wiesiek chyba napisał, że był to model z serii 7

) obaj zdezydowaliśmy, że MA bronze można spokojnie odstawić pod ścianę. W ich miejsce wskoczyły Silvery ósemki. Kilka utworów i przepięcie kolumn z MA silver 8 na Klipsch 250. Potem to samo na ampli Onkyo 810. Po godzinie stwierdziliśmy, że Klipsch 250 również lądują pod ścianą, bo szkoda na nie czasu. Skupiliśmy się na odsłuchu Amplitunerów Onkyo 810 vs 1100 z MA Silver 8. Cały czas miałem nadziejė, że dojedzie kurier z nową parą Klipshy 260, ale z drugiej strony, zmarznięte i prosto z pudełka, nie pokazałyby swojej wartości.
Na szczęście tydzień wcześniej słyszeliśmy jak grają Klipshe 260 ze wzmakiem Marantza.
Podsumowując.
Bez względu na testowane głośniki wzmacniacz Marantza wyciągał dużo lepszą dynamikę brzmienia, soczystość dźwięków i wokali niż amplitunery.
Monitor Audio Bronze - szkoda pieniędzy, głośniki grały jak z pudełka kartonowego, zero dynamiki, dźwięk przytłumiony.
Następne w kolejności ustawiłbym Klipsch 250. Grały dużo lepiej niż MA Bronze, ale środek głęboko cofnięty. Góra lepsza niż w MA Br, bas również lepszy.
Potem ustawiłbym długo długo nic.
Następne w kolejności byłyby Klipsch 260 z wcześniejszych testów. Bas głęboki i przyjemnie miękki. Góra detaliczna, środek dużo lepszy niż w 250-tkach, ale jeszcze trochę mu brakuje do ... Monitor Audio Silver 8.
I na szczycie tego porównania ustawiłbym właśnie silvery, ale...
Silvery zagrały najlepiej w całej szerokości pasma spośród wszystkich odsłuchiwanych głośników. Jednak jeśli chodzi o bas, Klipsze, w mojej ocenie lepiej go przekazywały. W MA silver, bas był krótszy z mniejszą dynamiką. Środkiem, biły na głowę pozostałych konkurentów. Góra porównywalna.
Jak widzicie testowane głośniki odpowiadają stosunkowi ceny do jakości brzmienia.
Jeśli muzyka byłaby dla mnie priorytetem i byłbym skłonny dołożyć kilka K, wybrałbym MA Silver albo jeszcze odsłuchał goldy.
Klipsch 260 są świetnym kompromisem kino/stero/cena/jakość/brzmienie/wykonanie.
Onkyo 810/1100 ja musiałem się doszukiwać różnic. Wiesiek słyszał je wyraźniej na korzyść 810-tki. Jeśli komuś wystarczy set 5.1.2 lub 7.1 to Onkyo 810 można brać w ciemno.
Jeśli jest potrzeba 9 kanałów, Onkyo 1100 też zagra świetnie, minimalnie ustępując 810-tce.
Mam jeszcze dylemat, czy pozostać przy Marantzu, czy zmienić na Onkyo. Marantz gra nieporównywalnie lepiej w stereo i muzyce wielokanałowej, ale jak na razie rozczarował mnie w kinie. Przez kilka dni rozgryzałem wszelkie niuanse kalibracyjne i ustawienia Audysseya, CinemaEQ, Dymamic Volume, itp. próbując dorównać dynamice i czystości dźwięku jaką oferowało Onkyo 646 w kinie. TAK TAK Onkyo 646 w kinie grało zdecydowanie lepiej. Dosłownie wczoraj w nocy odkryłem, że parametr odpowiadający za niskie częstotliwości (nazwa wyleciała mi z głowy), którego powinienem używać przy nocnych lub wieczornych graniach trzeba włączyć na stałe na poziom 3, wtedy dialogi dostają więcej życia i nie są przygaszne.
Onkyo 646 po kalibracji (która różnie ustawiała odległości głośników

) włączałem filmy i cieszyłem siė z seansu. W Marantzu stale coś poprawiałem i szukałem lepszego brzmienia i dynamiki. Brakuj tego kinowego pazura.
W sobotė nowa kalibracja i testy z klipschami, bo przyznam, że chciałbym zostawić Marantza na dłużej, jednak ampli +końcówka generuje pewne problemy użytkowe, z którymi rodzina może sobie nie poradzić, a mnie też to irytuje. Sprawdzę zatem, czy ampli bez wzmaka obroni swoją pozycję. Jeśli tak, wzmak, pójdzie na drugą strefę, albo do atmosa.
No i jeszcze mamy w planach wspólnie z Wieśkiem testy Onkyo w domowych pieleszach. Co z tego wyjdzie i co zostanie na naszych półkach - zobaczymy.
Troochę ubolewam na braku centrala do kompletu testowego, ale jeszcze muszę na niego chwilę poczekać.